[ Pobierz całość w formacie PDF ]

siebie warstw i jednostek, składających naród, cały interes publiczny ześrodkowuje się na
narodzie, na tej samoistnej organizacji społecznej, będącej zródłem instytucyj
politycznych i cywilizacyjnych, twórcą form życia, od których zależy materialny i moralny
dobrobyt jednostki. Stąd patriotyzm, na który dawniej składało się z jednej strony na pół
fizjologiczne przywiązanie do ziemi, do danych warunków przyrodzonych, z drugiej zaś
wierność królowi i przywiązanie do danej organizacji państwowej, w swej formie
nowoczesnej coraz bardziej staje się wyłącznym przywiązaniem do swego społeczeństwa,
do jego kultury, do jego ducha, do jego tradycji, zespoleniem się z jego interesami, bez
względu na jedność lub rozdział polityczny, a nawet na terytorium.
Ten nowoczesny patriotyzm, a raczej nacjonalizm w szlachetniejszym tego słowa
znaczeniu, najdalej jest posunięty w rozwoju tam, gdzie najstarszy jest samorząd
polityczny społeczeństwa, mianowicie w Anglii. Podstawą jego  przywiązanie do
angielskiego języka, zwyczajów, tradycji, do nstytucyj angielskich i przejawów
angielskiego ducha, wyrazem zaś głównym obrona interesów angielskich zawsze i
wszędzie oraz noszenie ze sobą Anglii po całym świecie, polegające na tym, że Anglicy
tak bogatą mają indywidualność narodową i tak silnie są do niej przywiązani, że w
drobnych nawet grupkach na obcym gruncie zdolni są sobie angielskie życie stworzyć i
oprzeć się asymilującemu wpływowi otoczenia. W światłej szych umysłach ten patriotyzm
czy też nacjonalizm angielski obejmuje nie tylko społeczeństwo samej Anglii, ale rozciąga
się na wszystkich Anglików rozległego imperium brytańskiego, dziś już nawet zaczyna się
rozciągać na cały świat mówiący po angielsku, a więc i na nienawidzonych dawniej
Amerykanów, czego świeżym, znakomitym objawem jest testament Cecila Rhodesa.
Skutkiem tych, mających swe głębokie zródła społeczne przemian patriotyzm
niemiecki, polegający na przywiązaniu do niemieckiego języka, kultury, tradycji itd.,
wypiera stopniowo dynastyczne i terytorialne patriotyzmy saskie, bawarskie,
wirtemberskie, ba, nawet już grozi poważnie austriackiemu. Budować cośkolwiek na
separatyzmie lokalnym państewek niemieckich to znaczy budować na gruncie, który
stopniowo spod nóg się usuwa.
Tą samą drogą zjawia się patriotyzm polski na Zląsku, który od tylu wieków
związek polityczny z Polską zerwał, a nawet zaczyna przebłyskiwać na Mazurach
pruskich, obcych reszcie narodu zarówno przeszłością, jak wyznaniem.
W dawnej Polsce, skutkiem anomalii ustroju społecznego, a w następstwie
politycznego, patriotyzm, który gdzie indziej polegał na wierności monarsze, na
przywiązaniu do państwa i przejęciu się ambicjami państwowymi, zwyrodniał, ustępując
miejsca nieograniczonemu przywiązaniu do swobód i przywilejów, zdolnemu szukać ich
obrony u obcych przeciw własnemu państwu. Pod wpływem świeżych powiewów z
Zachodu i świadomości niebezpieczeństwa, grożącego Rzeczypospolitej, coraz
wyrazniejszej w światłej szych umysłach, zaczaj: się on odradzać  gdy państwo upadło.
Upadek Rzplitej i następujący po nim szereg walk o niepodległość stały się
zródłem patriotyzmu porozbiorowego, będącego raczej określeniem stanowiska względem
obcych rządów, niż względem własnego społeczeństwa, raczej negacją obcego
panowania, niż pozytywną postacią przywiązania do własnego kraju czy narodu. Mieściła
się w nim i tęsknota magnata za dawnym przywilejem i dawną anarchią, i poczucie
potrzeby wolności osobistej; i aspiracje tych, co pisali na sztandarze: "za naszą i waszą
wolność", a zarazem bóle i marzenia tego, który "patrzył na ojczyznę biedną, jak syn na
ojca wplecionego w koło", który kochał cały naród w jego przeszłych i przyszłych
pokoleniach i chciał nim "cały świat zadziwić".
Naturalnym porządkiem rzeczy z tej negacji obcych rządów i ucisku powinien się
był wyłonić silny kierunek narodowy, patriotyzm, mający treść pozytywną, dążący,
niezależnie od wypędzenia najezdzców i pozbycia się niewoli, do stworzenia czegoś, do
podzwignięcia narodu nie tylko dlatego, że jest on armią do walki o wolność. Objawów
tego rodzaju patriotyzmu było niemało, z postępem czasu coraz więcej, ale nie zdołały
się one zlać w prąd silny, górujący nad wszelkimi innymi i decydujący o kierunku
narodowej polityki. Ta pozostała do ostatnich czasów tylko negacją niewoli, tylko walką o
wolność, o ile nie usiłowała doprowadzić do pogodzenia się z niewolą. W przeciętnym
patriocie siedział duch szlachcica, który wiedział, że mu odebrano wolność, chciał ją
odzyskać i łączył się z innymi dlatego tylko, że tego samego chcieli. Ojczyzna dla niego
była tylko pewną sumą swobód: gdyby te swobody odzyskał, gdyby wywalczył
niepodległość Polski, uważałby, że obowiązki jego względem kraju są raz na zawsze
spełnione, że można na łonie wolnej ojczyzny spoczywać.
Przeszkodą do wytworzenia się pozytywnego patriotyzmu był z jednej strony brak
ciągłości w rozwoju narodowej myśli, przerywanie się tradycji działań politycznych po
każdej klęsce, z drugiej zaś powolny postęp ekonomiczno-społeczny i należenie głównego
obszaru Polski do bardziej zacofanej organizacji państwowej, pozwalającej dłużej niż
należało trwać w przestarzałych formach bytu i w przestarzałych pojęciach.
Dzięki postępowym zmianom prawno-społecznym, a w dwóch zaborach i prawno-
politycznym, jakie w drugiej połowie zeszłego stulecia w kraju naszym zaszły, dzięki, z
drugiej strony, dłuższej dobie pokoju po ostatnim powstaniu, warunki te gruntownie się [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • angamoss.xlx.pl